Opieka medyczna

Szanowni Państwo,
z doktorem Andrzejem Święcickim współpracuję od 12 lat. W tej chwili leczę u niego caaałą moją rodzinę ( 5 dzieci ). Piszę tutaj o nim dlatego, że jest to człowiek godny zaufania, PRAWDZIWY lekarz.
Kiedy do niego trafiłem, uderzyło mnie zupełnie inne podejście do pacjenta, do człowieka. Mój syn miał wtedy zapalenie płuc i leżał w szpitalu, miał kurację antybiotykową. Jeszcze w szpitalu zacząłem mu podawać leki homeopatyczne. Syn wyzdrowiał i od tego czasu, przez 12 lat, żadnemu z moich dzieci nie musiałem podawać antybiotyku.
Są jeszcze inne historie (np. związane z pseudo krupem), ale nie chcę zanudzać. Można zadzwonić, chętnie opowiem osobiście. tel. 502 230035
Chodzi mi jedynie o to, abyście Państwo inaczej spojrzeli na problemy zdrowia.
Zachęcam rodziców naszych dzieci do tego typu leczenia. Kilkoro już się zdecydowało na leczenie dzieci w zespole doktora Święcickiego. Już widać efekty. Frekwencja tych dzieci wzrosła niemalże do 100%.
Nasi klienci mogą liczyć na zniżkę podczas pierwszej wizyty.
Sylwester Szychowiak

***************************************************************************

Z homeopatią zetknęłam się pierwszy raz na wykładzie doktora Święcickiego w Wesołych Nutkach.  Na początku nie byłam przekonana do homeopatii, bo i niewiele o niej wiedziałam.  W lutym tego roku  mój roczny synek –Michał trafił na zapalenie oskrzeli do szpitala i widziałam jak źle znosi kolejne antybiotyki, sterydy i inne leki przeciwalergiczne, które przyjmował od kliku miesięcy. Nasz rodzinny pediatra zalecał też wycofanie synka ze żłobka  ze względu na słaby układ odpornościowy. Wtedy, już trochę zdesperowana, postanowiłam dać homeopatii szansę.  Raz jeszcze zaznaczę, że jestem generalnie osobą racjonalną i dość sceptyczną, więc miała to być tylko próba. Wypisałam synka na żądanie ze szpitala i trafiłam do dr. Łopatki w centrum Meritum. Michaś otrzymał leki i po 2 dniach wyzdrowiał! To było w lutym. Od tego czasu synek cały czas chodzi do żłobka, zdarzają mu się infekcje, ale po 2-3 dniach dziecko wraca samo do zdrowia. Nie przyjmuje już żadnych leków antyhistaminowych , przedtem przez prawie rok brał 2x dziennie Ketotifen.  Po tym bardzo pozytywnym doświadczeniu na  leczenie homeopatyczne  przeszli pozostali członkowie rodziny – córeczka Marianka (2,5) też jest w żłobku i też na tych lekach nie choruje. Dzieci od lutego nie otrzymały już żadnych innych leków.  Mnie udało się, co prawda po dłuższym czasie chorowania niż dzieci, wyjść bez antybiotyku z zapalenia oskrzeli i płuc. Poza przekonującymi wynikami leczenia, atmosfera i osobowość dr Łopatki sprawiają, że dzieci się otwierają, nie boją i pozytywnie reagują na badanie, a rodzice mają pełne zaufanie, że jest to lekarz z wiedzą, ale i sercem, dla którego dziecko jest najważniejsze.

Gdyby ktoś chciał zadzwonić i zapytać o szczegóły, chętnie odpowiem na pytania

Kasia Bieniecka-Drzymała

607-244-238